Nawigacja

Ciekawe wypracowania Ciekawe wypracowania - Pacholęta Sprawdzian kompetencji klas 6 SPRAWDZIAN SZÓSTOKLASISTY

Strefa ucznia

Ciekawe wypracowania - Pacholęta

 

Kuchenne rewolucje w SP Nr 3

Dnia 9 czerwca 2017 r. o nietypowej godzinie 19.00 wraz z rodzicami przyszliśmy do szkoły, aby uczcić Dzień Mamy i Taty. Przynieśliśmy ze sobą niezwykły ekwipunek: śpiwory, koce, poduszki i przybory toaletowe. Wiecie dlaczego???  Dlatego, że spędziliśmy długo oczekiwaną NOC W SZKOLE.

Zanim jednak nadeszła noc cała klasa wystąpiła przed swoimi rodzicami w przedstawieniu
pt.: „Kuchenne rewolucje”. Wspólnie stworzyliśmy niezwykle zgraną orkiestrę. Były piosenki, gra na instrumentach iście kuchennych: pokrywkach, patelniach, sztućcach. Złożyliśmy naszym kochanym rodzicom z serca płynące życzenia oraz wręczyliśmy prezenty: własnoręcznie wykonane portrety naszych rodziców. Następnie w sali gimnastycznej rozegraliśmy wesołe zawody sportowe: dzieci kontra rodzice. Śmiechu było co niemiara szczególnie wtedy, kiedy rodzice biegali w płetwach
do nurkowania. Po zaciętych zmaganiach czekał na nas pyszny i zdrowy koktajl truskawkowy,  przygotowany przez Panią Jadzię (spod Legnicy), której z całego serca dziękujemy. Po uroczystości i zawodach rodzice udali się do domu, a my rozpoczęliśmy przygotowania do spędzenia NOCY W SZKOLE. Rozłożyliśmy materace, śpiwory i poduszki, a potem zaczęła się zabawa. Graliśmy w piłkę, śpiewaliśmy piosenki, tańczyliśmy, ćwiczyliśmy swój intelekt grając w gry planszowe. Przyjechała do nas pyszna kolacj - pizza, którą zjedliśmy z wielkim apetytem. O godzinie 22.00 przybyła do nas wróżka, z którą zatańczyliśmy księżycowy taniec. Następnie pojawiła się u nas bajkowa dama, która przyniosła nam maskotki, dzięki którym mieliśmy piękne sny. Bajkowa dama czytała nam na dobranoc Bajki  tysiąca i jednej nocy. I przyszedł sen. Rano Pani Ania obudziła nas i zaprosiła na śniadanie. Przyjechały do nas świeżutkie, chrupiące bułeczki i słodkie ciasteczka ufundowane przez Państwa Wiśniewskich, właścicieli ścinawskiej piekarni, którym z całego serca dziękujemy.

Noc w szkole była dla nas wielkim przeżyciem i jednocześnie niezwykłą przygodą. Powtórzylibyśmy ją jeszcze raz. Gorąco dziękujemy naszej Pani Ani za zorganizowanie tego nocnego przedsięwzięcia. Dziękujemy również Pani Agnieszce Kogut, Pani Sylwii Jasinowskiej, Pani Gabrysi Klimas oraz Pani Joli Adamskiej za ogromną pomoc w zorganizowaniu tej szkolnej nocy.  

Gabriela Klimas mama Staszka z kl. 3d

 Żonkile

Żonkile to kwiaty, które kwitną na żółty, biały i pomarańczowy kolor. Mają bardzo ładny zapach. Jak rozkwitną, to kształtem  przypominają  gwiazdę. Żonkile można sadzić w doniczce. Kwiaty te kwitną od marca do maja i są łatwe do uprawiania. Żonkil jest symbolem nadziei.

Hubert Misiak 3c

 Przebiśnieg

      Przebiśniegi to pierwsze wiosenne kwiatki. Kwitną już w lutym, gdy leży jeszcze na ziemi reszta śniegu. Dlatego nazywa się je też śnieżyczkami. Rosną najczęściej w kępkach. Mają podłużne, zielone listki i długą łodyżkę. Na jej końcu znajduje się pojedynczy, biały kwiatek. Ma on trzy duże zewnętrzne płatki i trzy małe płatki w środku. Kwiatek ma kształt zwisającego dzwoneczka.

Alicja Chmielowska 3c

 Tulipan

Moim ulubionym wiosennym kwiatem jest tulipan, który zawsze przypomina mi wiosnę. Ma różne kolory na przykład: czerwony, różowy fioletowy i żółty. Mają delikatny i bardzo przyjemny zapach. Kwitnie zazwyczaj w kwietniu lub w maju, a czas zakwitania to około dwa tygodnie. Jest popularny na całym świecie, a naturalnym miejscem występowania jest południowa Europa, Afryka północna i Azja. Tulipany to bardzo piękne kwiaty, które dają radość.

Amelia Kuszyk 3c

 Krokus

       Krokus to wiosenny kwiat, ukazuje się niekiedy spod warstw śniegu. Większość odmian ma kwiaty w różnych odcieniach fioletu, ale występują też odmiany żółte. Rosną na łąkach, w ogrodach, pod rozłożystymi drzewami liściastymi, gdzie wczesną wiosną dociera jeszcze wystarczająca ilość światła. Kwiaty krokusa przypominają kielichy, są bardzo dekoracyjne. Jego liście cienkie i długie. Według mnie, są to najładniejsze wiosenne kwiaty.

Kacper Krysiak 3c

 Krakus

Krakus to roślina wiosenna. Najczęściej rośnie w małych grupach. Jego ojczyzną są kraje Morza Śródziemnego. Krakusy są niskie. Kwiaty mają różne kolory: biały, żółty, fioletowy i liliowy. W środku kwiatu znajdują się żółte pręciki . Liście są cienkie i krótkie. Krakusy pięknie pachną. Bardzo lubię te kwiaty, ponieważ są zwiastunem nadchodzącej wiosny.

Katarzyna Pytlarz 3c

 

 

MOTYL

W naszej klasie od samego rana gościmy motyla – Pana Stefana. Uczy się pilnie z nami i patrzy na nas czasami. Może schronił się przed zimą i chłodem - na pewno nie poczęstujemy go lodem. Cieszymy się z jego wizyty - choć nic nie mówi i jest skryty. Zostań z nami miły Stefanie!!! Pokochamy Cię tak samo, jak naszą Panią Anię.

Ścinawa,  09.12.16r.     Uczniowie kl. III D

 

DOKOŃCZ   OPOWIADANIE

 

1. „Stanęliśmy jak wryci, gdy okrągły pojazd z przedziwnym dźwiękiem wylądował na łące. Był piękny i błyszczący.

-Prędzej w nogi! – krzyknął Jędrek i rzucił się do ucieczki. Ruszyłem za nim, co chwilę oglądając się za siebie …”

***

… Potknąłem się o wystający korzeń dębu i przewróciłem się. Jędrek pomógł mi wstać, gdy odwróciłem się zobaczyłem potwora. Miał czerwone oczy, był duży i warczał. Bardzo się go bałem. Zaczęliśmy uciekać, ale był bardzo szybki. W ostatniej chwili zdążyliśmy się ukryć w zaroślach nad stawem. Potwór przeszedł obok, ale nie zauważył nas, nachylił się nad stawem. Wtedy wyskoczyliśmy z zarośli i z całej siły zepchnęliśmy go do wody, wtedy on zamienił się w parę i zniknął.

 Dawid Kosiorowski, 3c

***

… Nie mogłem wstać. Okazało się , że ,moja noga jest złamana. Bardzo się bałem osób
z latającego spodka. Nie było nikogo, aby mi pomóc. Podeszli do mnie ludzie ze spodka, rozpłakałem się ze strachu –Nie płacz – powiedział jeden z nich, chcemy ci pomóc. Uspokoiłem się i przyjąłem pomoc. Opatrzyli mnie i odwieźli do domu. Byli bardzo mili i uprzejmi. Okazało się, że to nie kosmici, tylko badacze, którzy źle wylądowali. Badacze pokazali mi spodek badawczy. Byłem bardzo szczęśliwy i zadowolony

Aleksander Chomont, 3c

***

… Potknąłem się o wystający korzeń dębu i z okrągłego pojazdu wyszedł kosmita i zaczął mówić coś w nieznanym języku. Wtedy podbiegł Jędrek i złapał mnie i razem uciekliśmy, Gdy wróciliśmy do domu, wszystko opowiedzieliśmy rodzicom. Mama z tatą raczej nam nie uwierzyli, ale kazali nam uważać i nie rozmawiać z obcymi.

Tomasz Urbaś, 3c

***

… Potknęłam się o wystający korzeń dębu i się wystraszyłam, bo usłyszałam szelest w trawie i myślałam, że to Ufo, które chce mnie porwać. Okazało się, że to był jakiś pan, który mnie spytał, czy nic mi się nie stało. Pan bawił się zdalnie sterowanym statkiem kosmicznym, a ja myślałam, ze to kosmici chcą mnie porwać. Sprawdza się przysłowie, że „Strach ma wielkie oczy”.

Amelia Skoczyńska, 3c

 

2. „Za górą wysoką, za rzeką szeroką żył król Dąsal Wąsaty. Niechętnie patrzył na śmiejących się i szczęśliwych poddanych. Minę miał taką jakby codziennie wstawał lewą nogą. Od urodzenia nigdy się nie uśmiechną wciąż był nadąsany …”

 

***

…Któregoś dnia postanowił wprowadzić zakaz śmiechu w całym królestwie. Babcia króla z wielką troską patrzyła, co wyprawia jej wnuk. Po cichu, w tajemnicy przed Dąsalem, wezwała wszystkich klaunów, kuglarzy, cyrkowców i aktorów, aby rozbawili Dąsola. Podstęp babci nie udał się Każdy, kto spróbował rozbawić króla, trafiał do lochu. Aż na zamek przybyła księżniczka Niedorajda. Jak zobaczyła króla, potknęła się o własne buty. Przewróciła wazon. Fiknęła koziołka i padła plackiem. Król roześmiał się. Od tamtej pory nazywał się Śmieszkiem, poślubił królewnę i żyli długo i szczęśliwie.   

Szymon Szpularz, 3c

 

***

… Któregoś dnia postanowił, że będzie się od tej pory uśmiechał. Patrzył na swoich poddanych, ale jego mina ciągle była nadąsana. Próbował cierpliwie, lecz to było ponad jego siły. Pewnego dnia na placu zamkowym zobaczył małe, śmieszne dziecko. Dziecko robiło miny takie, że nawet król Dąsal Wąsaty nie mógł się opanować. Zaczął się w końcu uśmiechać. Do szczęścia nie brakowało mu niczego. Małe dziecko odmieniło jego życie. Stało się one teraz radosne i pełne uśmiechu.             

Amelia Kuszyk, 3c

***

… Któregoś dnia postanowił zapytać swych poddanych, dlaczego są tacy szczęśliwi. Bardzo się zdziwił, jak poddani odpowiedzieli mu tak: jesteśmy szczęśliwi dlatego, że jesteśmy zdrowi, że żyjemy w takim pięknym kraju. Król bardzo się zdziwił tym co poddani mówili. Król od tej pory także zaczął się uśmiechać. A poddani się zdziwili, gdy król po raz pierwszy się uśmiechnął najpierw myśleli, że król udaje, ale gdy powiedział do nich tak: -Teraz i ja się uśmiecham-Poddani jeszcze bardziej się uśmiechali, bo król zrobił im niespodziankę, powiedział tak: kto się uśmiecha ten nie tylko ma dobry humor, ale i jest szczęśliwy. I od tego czasu wszyscy byli szczęśliwi i uśmiechnięci, nawet król Dąsal Wąsaty!

Ada Trocińska, 3c

***

 … Któregoś dnia postanowił urządzić wielki bal, na który zaprosił wszystkich z okolicy. Tych biednych i tych bogatych. Król zauważył, że ludzie nie byli tacy jak on: poważny nieuśmiechnięty i ciągle jakby wstał lewą nogą. Zobaczył, że ci biedni, mimo wyglądu i ich bytu, są ludźmi szczęśliwymi, że potrafią się cieszyć każdą chwilą, każdym gestem i każdym słowem. Król, gdy tak ich obserwował, na jego twarzy pojawił się lekki uśmieszek i od tamtej pory zaczął rozumieć, że w życiu nie liczy się władza i pieniądze, które i tak nie dają szczęścia, ale to aby cieszyć się każdym dniem, każdą chwilą. Od tamtej pory król Dąsal Wąsaty był zawsze uśmiechnięty i już nigdy z jego twarzy nie zniknął ten piękny uśmiech.

Iwona Seta, 3c  

***

… Któregoś dnia postanowił, ze ustanowi prawo, w którym zabroni śmiać się poddanym. Lud wierny królowi, bojąc się kary za uśmiech, spakował swe rzeczy i uciekł cały. Gdy władca to ujrzał bardzo się przejął i chcąc naprawić błąd mały przeprosił mocno lud swój cały. Przepis bezduszny prędko uchylił i w ramach przeprosin imię swe zmienił z Dąsala Wąsatego na Śmieszka Wspaniałego. Morał z tego taki, że każdy śmiać się może i nikt go za to ukarać nie może.

Liliana Puzio, 3c

***

… Któregoś dnia postanowił wyjść na spacer. Wtedy spotkał kobietę, która zbierała maliny. Zaprosiła go na herbatę. Kiedy byli w domu powiedziała,  że nie chce mieć króla, który się nie weseli z poddanymi. Gdy król Dąsal wrócił do królestwa nie był taki jak dawniej, bowiem śmiał się i weselił z poddanymi. Morał brzmi: „gdzie człowiek jest wesoły tam też jest wkoło wesoło”.

Michał Hejber, 3c 

Wiadomości

Kontakt

  • Szkoła Podstawowa nr 3 im. Bronisława Malinowskiego w Ścinawie
    ul. Królowej Jadwigi 9
    59-330 Ścinawa
  • tel.76 841-26-46
    fax 76 841 26 48
    wicedyrektor SP3 76 759 10 83
    Księgowa Zespołu Placówek Oświatowych
    76 759 10 54
    księgowa i FAX 76 759 10 62
    księgowość płace 76 759 10 77
    kierownik gospodarczy 76 759 10 58
    pedagog 76 841 26 25
    psycholog 76 753 87 54
    świetlica 76 759 10 57
    intendent 76 759 10 64
    sala gimnastyczna 76 753 87 43
    kotłownia 76 753 87 44

Galeria zdjęć